Gdzie leży prawda? Czyli co w PZJ piszczy …

Jedno z „ludowych mądrości”, czyli przysłów, których autorów próżno by szukać, bo skutecznie skryli się w cieniu historii dni byłych, mówi o tym, że „prawda zawsze leży po środku”.

Patrząc zgodnie z tą dewizą na wydarzenia ostatnich miesięcy, jakie zaszły i zachodzą w Polskim Związku Jeździeckim, można by sądzić, że w sporze pomiędzy prezesem Zarządu PZJ a pozostałymi członkami Zarządu oraz Komisją Rewizyjną PZJ należałoby jej poszukać pomiędzy Protokołem Nr 11/KR/2022 z dnia 11.12.2022 roku a opublikowanym w dniu 5 kwietnia tego roku, a jego odpowiedzią, jaką przesłał mi sam zainteresowany, z przeznaczeniem jej udostępnienia. (co czynię poniżej)

Przestrzegam jednak przed takim przyjmowaniem naszej obecnej związkowej rzeczywistości. Bo jak niektórzy ludzie mówią: prawda zawsze leży tam gdzie leży.
By ją znaleźć trzeba porzucić geometryczne wyznaczanie środka pomiędzy stronami konfliktu, a bardziej skupić się na tym, by skonfrontować argumenty obydwu stron z rzeczywistością.

Zdaję sobie oczywiście sprawę z faktu, że jest to znacznie trudniejsza i bardziej żmudna droga. Droga, na której znajdziecie wiele zakrętów wypełnionych potrzebą rozsądzenia racji obydwu stron. Potrzeby samodzielnego wyrobienia sobie oceny przedstawianych faktów czy ocen. Znajdziecie na niej z pewnością konieczność sięgnięcia do materiałów z zakresu prawa

To z pewnością nie jest łatwe. Łatwe i znacznie szybsze jest pójście „na skróty” i przyjęcie stanowiska „wyznawcy” popierającego jedną lub drugą stroną. Łatwe i szybkie jest również skrycie się za mądrością powiedzonka o szukaniu prawdy pośrodku, czyli przyjęcia stanowiska: „a niech się tan oni nawet pozabijają, co mnie to obchodzi, ja jestem, ponad to”.
Tak nie jest. Problem jaki w tej chwili rozgrywa się przed naszymi oczami jest w swojej istocie sporem o to, kto będzie tak naprawdę „właścicielem” stowarzyszenia pod nazwą Polski Związek Jeździecki. Czy będę to jego członkowie, czyli my wszyscy, sprawujący swoją właścicielską rolę poprzez swoich delegatów na Walne Zjazdy PZJ czy pozwolimy na to, by wszelkie uprawnienia należne właścicielowi zagarnęła dla siebie wąska grupka cwaniaków.

Dlatego też proszę i apeluje, by czytając zamieszoną poniżej odpowiedź prezesa PZJ, Oskara Szrajera na stawiane mu „zarzuty” , nie opowiadać się „za” lub „przeciw”.
Bardzo serdecznie Was proszę o analizę argumentów przedstawionych przez obydwie strony i szukanie swojego własnego stanowiska. Szukanie swojej prawdy.
Jak już ją znajdziecie to skontaktujcie się z delegatami na WZ ze swojego WZJ i nie pozwólcie im głosować bez uwzględnienia Waszego stanowiska w tej sprawie. Pamiętajcie, że delegaci są Waszym głosem na Zjeździe!

Za kilka dni napiszę szerzej o tym jak ja widzę kwestię stawianych prezesowi PZJ zarzutów.

Tymczasem zapraszam do lektury:

Odpowiedź Prezesa Polskiego Związku Jeździeckiego

W związku z sytuacją konfliktu zaistniałą wewnątrz władz Polskiego Związku Jeździeckiego („Związek” albo „PZJ”) oraz podejmowanymi ostatnio działaniami wprowadzającymi delegatów oraz opinię publiczną w błąd, niniejszym przedstawiam szczegółowy komentarz, który – mam nadzieję – pozwoli Państwu lepiej zrozumieć wydarzenia ostatnich tygodni.

Niniejszym szczegółowo odnoszę się do opublikowanego 5 kwietnia 2023 roku na stronie internetowej Związku dokumentu pt. „Raport z kontroli przeprowadzonej przez Komisję Rewizyjną Polskiego Związku Jeźżdzeckiego” (pisownia oryginalna) z 11 grudnia 2022 roku („Raport”) oraz opublikowanego 14 kwietnia 2023 r. na stronie Związku „Oświadczenia Komisji Rewizyjnej PZJ oraz członków Zarządu PZJ” („Oświadczenie”).

Na wstępie pozwolę sobie na kilka uwag natury ogólnej:

  1. Po pierwsze, zarówno Oświadczenie, jak i Raport, zawierają informacje nieprawdziwe i wprowadzające w błąd. Staranność z jaką zatytułowano Raport dobrze oddaje również jego merytoryczną zawartość.
  2. Po drugie, uzgodniony wspólny sposób postępowania członków zarządu oraz komisji rewizyjnej Związku stanowi podstawę do przeprowadzenia kontroli działań władz Związku przez właściwy organ administracji publicznej. Ostatnie działania członków komisji rewizyjnej i zarządu Związku – organów, które nie mają prawa wspólnego podejmowania decyzji czy prowadzenia spraw Związku – podważają podstawowe zasady działania organów stowarzyszeń i polskich związków sportowych i narażają Związek na kryzys, nie tylko reputacyjny. Uzgodnione i wspólne postępowanie władz stanowi naruszenie fundamentalnej zasady rozdziału kompetencji pomiędzy organem prowadzącym sprawy polskiego związku sportowego oraz organem nadzorującym sprawowanie obowiązków przez zarząd.
  3. Po trzecie, z żalem stwierdzam, że fakt nieuprawnionej publikacji i rozpowszechnienia przez członków organów Związku niczym niepopartych insynuacji i kłamliwych informacji na mój temat stanowi jawne naruszenie moich praw i dóbr osobistych oraz godzi w podstawowe zasady, jakimi powinni kierować się reprezentanci organów Związku. W szczególności podkreślam, że zasady sporządzania Raportu wymagają formułowania ewentualnych zarzutów w związku ze sprawowaną funkcją i odnosić się do rzekomych naruszeń „Prezesa PZJ” a nie personalnie danej osoby wskazanej z imienia i nazwiska.

Zastanawiające jest przy tym, że Raport z dnia 11 grudnia 2022 roku został opublikowany kilka miesięcy po jego przygotowaniu. Najprawdopodobniej wpisuje się to w strategię członków zarządu i komisji rewizyjnej Związku dla kontynuacji ataków na moją osobę, a tym samym realizację indywidualnych celów niektórych z obecnych członków zarządu Związku mających ambicję objęcia funkcji prezesa Związku. Zarzuty stawiane mi w Raporcie się nieprawdziwe i nie mają one wartości merytorycznej. Niezależnie od tego nie do zaakceptowania jest pominięcie dokonania oceny zachowania pozostałych członków organów Związku – i to nie tylko w kontekście działań wymierzonych w moją osobę – ale już w okresie wcześniejszym od momentu objęcia przez nich funkcji w Związku. W niniejszym oświadczeniu wskazuję zatem na przykładowe naruszenia członków obecnych organów Związku (czy też naruszenia kolegialne organów).

Wyrażam jednocześnie żal, że sposób sprawowania funkcji przez członków zarządu Związku nie stał się przedmiotem badania przez komisję rewizyjną Związku, co prowadzi do konkluzji, że konieczne jest dokonanie weryfikacji ich działania przez bezstronne organy administracji publicznej, aby uniknąć dalszej deprecjacji funkcji w organach Zawiązku, do czego z pewnością doprowadzi kontynuowanie kadencji obecnych członków zarządu i komisji rewizyjnej Związku, którzy swą funkcję wykorzystują dla personalnych celów, a nie działania w interesie Związku.

Ostateczna ocena sposobu działania członków zarządu i komisji rewizyjnej Związku pozwala identyfikować ich kolegialne działania jako działania wbrew interesowi Związku i w konsekwencji mogące doprowadzić do wyrządzenia Związkowi szkody o charakterze majątkowym jak i niemajątkowym. Biorąc pod uwagę, że w dalszym ciągu jestem formalnie urzędującym Prezesem Polskiego Związku Jeździeckiego moją powinnością jest zwrócenie uwagi na świadome naruszenia pozostałych członków zarządu Związku oraz komisji rewizyjnej Związku, które niezależnie od mojej oceny powinny podlegać weryfikacji przez organy niezależne od którejkolwiek z osób obecnie związanych ze Związkiem.

W niniejszym oświadczeniu przedstawiam również swój komentarz co do tego, co legło u podstaw „wspólnych działań” członków komisji rewizyjnej i zarządu Związku, a w szczególności, które z reform, które starałem się przeprowadzić dla dobra Związku, okazały się rozbieżne z interesami niektórych członków władz, a przez to stały się „niepopularne”.

  1. Bezpodstawne i fikcyjne zarzuty zawarte w Raporcie i Oświadczeniu
    1. Kwestia skierowania przeze mnie zapytania do radcy prawnego obsługującego Związek z wątpliwością co do łączenia funkcji w komisji rewizyjnej i komisjach

Rozpocznę od chyba najbardziej kuriozalnego i absurdalnego „zarzutu” autorów Raportu, który jednocześnie dobrze oddaje tło całej sprawy i obrazuje agendę autorów Oświadczenia.

Jak wynika z pkt 2.4.1 Raportu, do Komisji rewizyjnej wpłynęło zgłoszenie następującego zdarzenia (cyt.): „doszło do kwestionowania i tworzenia wykładni postanowień statutowych celem podważania pełnienia funkcji przez wybrane osoby oraz podważania decyzji Zarządu, jako kolegialnego organu PZJ”.

Precyzyjniej – jako prezes Związku, powziąłem wątpliwość natury prawnej, w świetle treści Statutu Związku, czy aktualny skład komisji rewizyjnej Związku nie jest sprzeczny z postanowieniami Statutu i skierowałem do radcy prawnego obsługującego Związek pytania o możliwość łączenia funkcji w komisji rewizyjnej z funkcją w innych ciałach Związku.

Zgodnie bowiem z § 41 ust. 3 pkt 5) Statutu członkami Komisji rewizyjnej nie mogą być osoby będące członkami komisji sportowych i problemowych powołanych przez zarząd Związku. Zgodnie z § 37 ust. 2 pkt 8) zarząd Związku powołuje komisje sportowe i problemowe. Powołane postanowienia Statutu mają zapewnić niezależność osób działających w organie nadzoru Związku.

Moje pytanie dotyczyło możliwości łączenia funkcji członka Komisji rewizyjnej oraz komisji statutowej oraz członka Komisji rewizyjnej oraz Kolegium Koordynatorów do spraw Szkolenia („KKS”). KKS jest ciałem powołanym przez zarząd Związku. Mając na uwadze, że Statut nie daje zarządowi podstawy do powoływania innych ciał czy komisji niż komisje sportowe i problemowe, o których mowa w § 37 ust. 2 pkt 8) Statutu, powziąłem wątpliwość, czy KKS nie stanowi komisji, o której mowa w § 41 ust. 3 pkt 5) i § 37 ust. 2 pkt 8) Statutu. Oznaczałoby to niezgodność aktualnego składu komisji rewizyjnej ze Statutem.

W związku z powyższym skierowałem pytanie i prośbę o interpretację do radcy prawnego Związku. Cała korespondencja w tej sprawie toczyła się w zamkniętym gronie członków zarządu i radcy prawnego. Krótko mówiąc, sens pytania sprowadzał się do prostego „czy działamy zgodnie z prawem?”.

Jak wynika z treści Raportu oraz Oświadczenia, Komisja rewizyjna stanęła na stanowisku, jakoby zadawanie tego typu pytań stanowiło „bezpodstawne kwestionowanie zgodności ze Statutem działań Zarządu”, „kwestionowanie i tworzenie wykładni postanowień statutowych celem podważania pełnienia funkcji przez wybrane osoby oraz podważania decyzji Zarządu, jako kolegialnego organu PZJ” i moje rzekome „naruszenie”. Naruszenie czego? Chyba nikt nie wie.

Jeśli członkowie organów i ciał Związku tego typu pytań o zgodność ich działań z obowiązującymi przepisami się boją, być może nie rozumieją swojej roli. Jest oczywiste, że pytanie mogło jedynie przyczynić się do wykrycia ewentualnych nieprawidłowości oraz zapewnienia, że działalność Związku i ciał funkcjonujących w jego ramach nie narusza Statutu Związku. Jeśli trwający obecnie stan byłby niezgodny ze Statutem Związku, wymagałby naprawy. Jeśli to jest zdaniem członków komisji rewizyjnej i zarządu Związku działaniem sprzecznym z interesem Związku, to świadczy to wyłącznie o nieznajomości prawa i przyznawaniu pierwszeństwa interesom własnym nad interesami Związku. Nie wydaje się, żeby wymagało to dodatkowego komentarza.

Utartą praktyką funkcjonowania wszelkich podmiotów – zarówno stowarzyszeń, związków sportowych jak również spółek prawa handlowego czy też organów administracji publicznej – jest posiłkowanie się opinią prawników wewnętrznych jak również kancelarii prawnych (jak również innych zewnętrznych specjalistów, jak choćby firmy audytorskie i konsultingowe), w tym w odniesieniu do oceny wystąpienia potencjalnych ryzyk związanych z działaniami przez zarząd podjętymi czy też planowanymi do podjęcia. Fakt, że autorzy Raportu z takiego postępowania uczynili zarzut potwierdza wyłącznie brak znajomości podstawowych dyrektyw funkcjonowania podmiotów takich jak Związek i stawia pod znakiem zapytania ich kompetencję do sprawowania funkcji w Związku.

Podstawowym źródłem informacji o oczekiwaniach, jakie stawia się przed modelowymi członkami zarządu czy komisji rewizyjnej Związku, jest chociażby kodeks spółek handlowych i bogata literatura, która w sposób posiłkowy powinna być stosowana także do członków organów związku sportowego. Do oceny tego czy zasadnie zwróciłem się z zapytaniem do prawnika obsługującego Związek, autorzy Raportu powinni zwrócić się zatem do prawników, którzy obecnie świadczą usługi na rzecz pozostałych członków zarządu i komisji rewizyjnej Związku, z których to usług zarząd Związku chętnie korzysta (i wypłaca im wynagrodzenie) w celu intensyfikowania akcji zaczepnych w moim kierunku.

Z drugiej strony preferowanym zachowaniem byłoby zwrócenie się z takim zapytaniem do kompetentnych prawników niezależnych i niebędących w żadnej relacji (choćby przyjacielskiej) z niektórymi członkami zarządu Związku. Tytułem przykładu niektórzy z członków zarządu Związku wykorzystują bowiem relacje z zaprzyjaźnionymi prawnikami do otrzymywania nierzetelnych opinii prawnych w formie, która opinii prawnej nie odpowiada, tj. formie telefonicznej, i to w dziedzinach, które nie są przedmiotem specjalizacji danego prawnika. O poziomie merytorycznym doradztwa tychże prawników świadczą także dotychczas publikowane przez zarząd i komisję rewizyjną Związku dokumenty zarzucające rzekome naruszenie przeze mnie „bezwzględnie obowiązujących przepisów prawa”. O jakie rzekome naruszenia przepisów prawa chodziło wciąż nie wiadomo.

Dodatkowo zwraca uwagę fakt, że w Raporcie wskazano w pkt 2.4.3.9, że „gdyby przedmiotowa interpretacja została przekazana na zewnątrz, to w świetle przebiegu ostatniego Walnego PZJ, miałoby to negatywne konsekwencje dla Zarządu.” Abstrahując znów od sensu i tła tego stwierdzenia, zwracam uwagę, że wykonując zadania Prezesa PZJ nie przekazałem swojej interpretacji na zewnątrz. Skierowałem ją wyłącznie do zarządu Związku i radcy prawnego z prośbą o zweryfikowanie tej kwestii. To sama komisja rewizyjna, upubliczniając swój Raport, przekazała tę interpretację „na zewnątrz”, poddając sprawę – moim zdaniem słusznie – publicznej ocenie i być może zainteresowaniu organu nadzoru.

Jako Prezes Związku stoję jednak na straży jego interesu i z pełnym przekonaniem powtórzyłbym zapytanie skierowane do prawnika Związku.

  1. Kwestia rzekomej jednoosobowej reprezentacji

Jak wynika z pkt 2.1.1 Raportu, do komisji rewizyjnej Związku wpłynęło zgłoszenie od (tych samych) członków zarządu Związku dotyczące okoliczności odwołania sekretarza generalnego Związku („Sekretarz Generalny”) – pana Zbigniewa Jankowskiego – zwolnienia go z pełnienia obowiązków, rozwiązania stosunku pracy oraz – rzekomo – zrzeczenia się roszczeń wobec pana Zbigniewa Jankowskiego jako byłego pracownika Związku.

Na wstępie zaznaczę, że zarówno Oświadczenie, jak i Raport, zawierają informacje nieprawdziwe i w mojej ocenie stanowią jedynie przejaw kolejnych bezpodstawnych działań ukierunkowanych na podważenie mojego dobrego imienia i wprowadzenie adresatów (społeczności jeździeckiej oraz delegatów na walny zjazd) w błąd.

Zaczynając od kwestii podstawowych zgodnie z § 40 ust. 1 Statutu Związku do reprezentowania Związku na zewnątrz upoważniony jest jednoosobowo prezes Związku. Wyjątek od reguły jednoosobowej reprezentacji stanowi składanie oświadczeń dotyczących praw i obowiązków majątkowych Związku, w których wymagane jest współdziałanie dwóch osób zgodnie z § 40 ust. 2 Statutu.

Poniżej kolejno odniosę się do poszczególnych „ustaleń” Raportu.

  1. W Raporcie wskazano, jakoby (cyt.): „doszło do zawarcia przez [Prezesa PZJ] indywidualnej decyzji odwołania Sekretarza Generalnego, pomimo że zgodnie z § 37 ust. 2 Statutu PZJ do kompetencji Zarządu Związku należy powoływanie i odwoływanie Sekretarza Generalnego”.

Jest to oczywista nieprawda. Sekretarz Generalny został odwołany z pełnienia funkcji uchwałą zarządu Nr U/3552/10/Z/2022 z dnia 18 października 2022 roku.

  1. W Raporcie wskazano dalej, że (cyt.): „bez wcześniejszego zatwierdzenia i przegłosowania takiej decyzji, Prezes Zarządu sam podjął działania i zwolnił z pełnienia obowiązków Sekretarza Generalnego p. Zbigniewa Jankowskiego”.

Odnosząc się do powyższego, należy przede wszystkim wskazać, że wśród członków zarządu Związku nie było woli kontynuowania współpracy i istniał konsensus co do rozwiązania umowy z Sekretarzem Generalnym.

Radczyni prawna Związku przygotowała na mój wniosek projekt porozumienia, który został przeze mnie podpisany. Umowa o pracę miała ulec rozwiązaniu wraz z końcem października 2022 roku, czyli po podjęciu przez zarząd Związku uchwały w sprawie odwołania Sekretarza Generalnego. Porozumiałem się z panem Zbigniewem Jankowskim, że umowa o pracę pomiędzy Związkiem a nim, w związku z osiągnięciem przez pana Zbigniewa Jankowskiego wieku emerytalnego i braku woli ze strony większości członków zarządu do dalszej współpracy, zostanie rozwiązana na zasadzie porozumienia stron i taką informację przekazałem pozostałym członkom zarządu.

Porozumienie z pracownikiem podpisane zostało 31 sierpnia 2022 roku. Nikt z zarządu Związku nie kwestionował wówczas tej czynności.

Porozumienie zobowiązywało pracownika do wykorzystania przysługującego mu urlopu wypoczynkowego. Ilość zaległego urlopu przekraczała liczbę dni pracy w okresie porozumienia, wobec czego zarzut zwolnienia pracownika z obowiązku świadczenia pracy w okresie od zawarcia porozumienia do dnia zakończenia obowiązywania umowy o pracę jest absurdalny. Pan Zbigniew Jankowski miał 65 dni zaległego urlopu, a liczba dni roboczych w omawianym okresie wynosiła 63. Został w związku z tym wypłacony ekwiwalent za 16 godzin pracy. Pracownik wykorzystał przysługujący mu urlop. Jeśli pracownik nie byłby zwolniony z obowiązku świadczenia pracy, której nota bene zarząd Związku nie oczekiwał, Związek musiałby wypłacić znacznie wyższy ekwiwalent. Ponownie, interes Związku został właściwie zabezpieczony.

Zarzut jest zatem kuriozalny, bowiem nie tylko interes Związku został zabezpieczony w maksymalnym zakresie, ale także zrealizowana została wola zarządu Związku i nikt z zarządu Związku nie kwestionował takiego ukształtowania wykorzystania przez pracownika urlopu.

  1. W Raporcie wskazano dalej, jakoby (cyt.): „bez żadnego porozumienia i w sposób jednostronny Prezes Zarządu zawarł z p. Jankowskim porozumienie, z którego treści wynika, że zrzeczono się wszelkich roszczeń z tytułu pełnionej funkcji, co stanowiło samowolną zmianę w treści porozumienia i samowolne rozszerzenie wcześniejszego projektu o przedmiotowe postanowienie”.

Jak wskazano powyżej Statut PZJ przewiduje jednoosobową reprezentację związku (§40) za wyjątkiem oświadczeń dotyczących praw i obowiązków majątkowych Związku, w których to sprawach wymagane jest współdziałanie dwóch członków zarządu.

W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że gdyby radca prawny obsługujący Związek uważał, że reprezentacja przy zawarciu porozumienia o rozwiązaniu stosunku pracy powinna być dwuosobowa, powinien tego dopilnować. Żadne tego typu wątpliwości nie były zgłaszane.

Niezależnie od powyższego, zarzut rzekomego jednoosobowego złożenia oświadczenia o charakterze majątkowym jest absurdalny. Gdyby bowiem faktycznie podpisane porozumienie zawierało jakiekolwiek oświadczenie o charakterze majątkowym, skutek byłby taki, że to konkretne oświadczenie nie byłoby skuteczne. Nie mogłoby ono zatem wywołać żadnych skutków prawnych. Gdyby zatem porozumienie zawierało oświadczenie o wzajemnym zrzeczeniu się roszczeń (co – jak wyjaśniam niżej – nie miało miejsca), oświadczenie nie miałoby dla Związku skutku. Rzekomy „zarzut” jest więc skoncentrowany na zdarzeniu niemożliwym do zaistnienia.

Po drugie, gdyby komisja rewizyjna Związku zadała sobie trud rzetelnej analizy prawnej dokumentu wiedziałaby również, że nie doszło do uregulowania jakiegokolwiek „zrzeczenia się roszczeń”. Uregulowano natomiast w sposób lustrzany wzajemną relację pomiędzy Związkiem a pracownikiem w ten sposób, że strony składały sobie standardowe lustrzane oświadczenie, że żadne wzajemne roszczenia im nie przysługują (tzw. oświadczenie wiedzy – a nie oświadczenie woli, jak twierdzą autorzy Raportu) oraz że w związku z tym nie będą podejmowane kroki prawne (tzw. pactum de non petendo). Dla informacji Komisji rewizyjnej i zarządu zrzeczenie się roszczenia wymaga najpierw jego sprecyzowania i wyraźnego zrzeczenia się.

Po trzecie, Związek, podejmując decyzję o rozwiązaniu umowy z Sekretarzem Generalnym, nie identyfikował – i zgodnie z moją wiedzą – nie identyfikuje jakichkolwiek roszczeń przeciwko Sekretarzowi. Natomiast ewentualne roszczenia pracownicze to ryzyko, którego nie można wykluczyć i które należy mieć na uwadze.

Uzgodnienie z pracownikiem treści porozumienia, w którym pracownik oświadczał, że takich roszczeń pracowniczych nie ma, było w sposób oczywisty korzystne dla Związku. Czynienie zarzutów z tego tytułu jest absurdalne.

Wyłącznie nadmienię, że z Raportu wynika, że jest to jedyne rzekome naruszenie przeze mnie zasad sposobu reprezentacji. Jak wyjaśniłem powyżej do takiego naruszenia nie doszło. Nieakceptowalne jest natomiast formułowanie w oficjalnych oświadczeniach, tj. w Oświadczeniu, oskarżeń, jakobym – jako Prezes Związku –wielokrotnie naruszał zasady reprezentacji Związku. Formułowanie takich stwierdzeń powinno być interpretowane jako pomówienie i stanowi ewidentny przykład braku odpowiedzialności za słowo autorów Oświadczenia.

  1. I wreszcie, w Raporcie wskazano, jakoby (cyt.): „pomimo obowiązku zwrotu komputera służbowego przez Sekretarza Generalnego decyzją Zarządu, następnie [Prezes PZJ] jednostronną decyzją zatwierdził brak konieczności zwrotu komputera, bez konsultacji i zgody Zarządu”.

Treść porozumienia z panem Zbigniewem Jankowskim, które podpisałem 31 sierpnia 2022 roku, zobowiązywała pracownika do rozliczenia się ze Związkiem z wszelkich składników majątkowych (w tym laptop z danymi, telefon komórkowy).

Po podpisaniu porozumienia o rozwiązaniu umowy, pan Zbigniew Jankowski, w związku z kilkuletnim używaniem swojego prywatnego laptopa do celów służbowych, zwrócił się do zarządu z prośbą o nieodpłatne przekazanie mu przez związek służbowego laptopa. Podczas zebrania zarządu Związku w dniu 5 września 2022 roku zarząd podjął decyzję przychylającą się do prośby Sekretarza Generalnego z zastrzeżeniem, że dysk komputera zostanie skopiowany i następnie wyczyszczony ze związkowych danych przez informatyka. Zarząd nie podjął w tej sprawie uchwały. Następnego dnia po zebraniu zarządu, czyli 6 września 2022 roku, wysłałem do Dyrektora Zarządzającego Biura Związku („Dyrektor Biura”) pana Marcina Kamińskiego maila o następującej treści:

Marcin,
znajdź proszę jakiegoś informatyka, który ściągnie wszystkie dane związkowe z komputera Łukasza przy pomocy TeamViwera, który daje całkowity dostęp do danych zawartych w komputerze. Operacje te mogą być obserwowane przez Zarząd np. Patrycję.

Ponieważ do końca września Dyrektor Biura nie doprowadził do odzyskania danych z komputera byłego Sekretarza Generalnego, 3 października 2022 roku wysłałem do pana Marcina Kamińskiego kolejne ponaglenie w tej sprawie:

Marcin, skoro 6 września dyrektor biura otrzymał od prezesa związku polecenie dotyczące wykasowania danych z komputera p. Jankowskiego to powinien to zrealizować, a bez wątpienia na mojego maila odpowiedzieć. Nie zrobiłeś ani jednego, ani drugiego. Zdecydowanie tańszym dla nas sposobem jest wykasowanie tych danych za pośrednictwem TeamVievera, niż polecenie i płacenie za przyjazd Łukasza do PZJ. Nie ma żadnego racjonalnego powodu aby musiał przyjeżdżać.

Żeby natomiast skończyć podnoszony przez Patrycję temat posiadanych przez Łukasza „rzeczy” proszę się tym zająć. Odzyskać wszystkie będące w posiadaniu Łukasza dokumenty i majątek związku, wykasować dane z komputera i pozostawić mu zgodnie z naszą decyzją laptopa.

Dyrektor Biura nie przeprowadził żadnego postępowania w tej sprawie. Jedyny zarzut w tej sprawie może być zatem kierowany pod adresem Dyrektora Biura.

Jest to kolejny przykład fałszowania rzeczywistości za pośrednictwem treści Raportu i Oświadczenia. Stanowi to również podstawę do podjęcia przeze mnie działań zmierzających do pociągnięcia do odpowiedzialności osób faktycznie dopuszczających się naruszenia poprzez upublicznianie i rozpowszechnienie informacji nieprawdziwych.

  1. Kwestia sprostowania oczywistej omyłki w treści uchwały zarządu

W Raporcie zarzucono (cyt.), że „na posiedzeniu Zarządu w dniu 5 sierpnia 2022 r. podjęto uchwałę, która następnie jednostronnym działaniem została zmieniona przez prezesa Związku w nowym nieuchwalonym brzmieniu zamieszona na stronie internetowej Polskiego Związku Jeździeckiego, bez konsultacji, zgody i głosowania Zarządu nad nowym brzmieniem tej uchwały”.

Wyjaśniam zatem, że na stronie internetowej PZJ opublikowana została uchwała podjęta na posiedzeniu Zarządu w dniu 5 września 2022 roku, po uprzednim sprostowaniu oczywistej omyłki. Zmiana nie zmieniała sensu uchwały i pozostawała w zgodzie z pozostałą treścią uchwały.

W dniu 26 sierpnia 2022 roku do zarządu wpłynął wniosek pani Marty Polaczek – Bigaj o ustalenie zasad „wynagrodzenia za przygotowanie, ustalenie i koordynowanie kursu IS [Instruktora Sportu] – skróconego i pełnego”.

Następnie zarząd podjął podczas zebrania w dniu 5 września 2022 roku uchwałę nr U/3535/09/2022 w sprawie: wniosku ws. ustalenia wynagrodzenia dla Marty Polaczek Bigaj z tytułu kursów instruktora sportu PZJ, która została opublikowana i miała następujące brzmienie:

Zarząd Polskiego Związku Jeździeckiego postanowił:

§1 Pozytywnie rozpatrzyć wniosek w przedmiotowej sprawie, ustalając wynagrodzenie dla Pani Marty Polaczek – Bigaj z tytułu koordynacji kursów instruktora sportu PZJ na kwotę 12.000,00 zł (brutto-z podatkami, składkami).

§2 Uchwała wchodzi w życie z dniem jej podjęcia.

Następnie, po opublikowaniu uchwały, pani Marta Polaczek – Bigaj zwróciła uwagę, że opis zawarty w uchwale nie jest zgodny z wnioskiem i zakresem zadań, bowiem pominięto słowa „przygotowanie i ustalenie” w treści uchwały.

Mając na uwadze, że – co wynika z treści uchwały – wniosek pani Marty Polaczek – Bigaj został rozpatrzony pozytywnie oraz fakt, że wynagrodzenie faktycznie ustalone było za „przygotowanie, ustalanie i koordynowanie kursów”, a nie tylko „koordynację kursów”, uznałem to za oczywistą omyłkę i poprosiłem pracownika Biura PZJ, zatrudnionego na stanowisku Specjalisty ds. Administracji, o dokonanie jej sprostowania. Uchwała została następnie opublikowana w następującym brzmieniu:

Zarząd Polskiego Związku Jeździeckiego postanowił:

§1 Pozytywnie rozpatrzyć wniosek w przedmiotowej sprawie, ustalając

wynagrodzenie dla Pani Marty Polaczek – Bigaj z tytułu przygotowania, ustalania i koordynowania kursów instruktora sportu PZJ na kwotę 12.000,00 zł (brutto-z podatkami, składkami).

§2 Uchwała wchodzi w życie z dniem jej podjęcia.

Jest oczywiste, że sprostowanie powyższej omyłki w niczym nie zmieniło ani sensu uchwały, ani intencji zarządu Związku.

Co więcej, brak dokonania tej poprawki otwierałby Związek na ryzyko roszczeń o dodatkowe wynagrodzenie za „przygotowanie i ustalanie” kursów instruktora sportu PZJ ze strony wnioskodawczyni.

To, co natomiast zasługuje w tej sprawie na uwagę, to jednoosobowe i samowolne działania członka zarządu pani Patrycji Kaczorowskiej, która w dniu 16 września 2022 roku nakazała pracownikowi Biura Związku – bez jakichkolwiek wcześniejszych konsultacji ani autoryzacji – aby ten pilnie zdjął protokół ze strony. Prośba dotyczyła uchwały w jej pierwotnym brzmieniu, bowiem pani Patrycja Kaczorowska zmierzała do zablokowania ujawnienia informacji o wysokości wynagrodzenia przyznanego pani Marcie Polaczek – Bigaj uchwałą zarządu za prowadzenie kursów instruktorskich. Podtrzymuję swoje stanowisko przekazane na ręce zarządu, że w imię transparentności naszych działań, środowisko ma prawo wiedzieć, jak wydatkowane są pieniądze Związku.

Na uwagę zasługuje również tendencyjne i wybiórcze stawianie zarzutów tego typu w świetle jednoosobowej i samowolnej zmiany treści uchwały nr U/3554/01/E/2023 z dnia 3 stycznia 2023 roku przez Dyrektora Biura – pana Marcina Kamińskiego – co omówię w dalszej części niniejszego oświadczenia. W tym jednak przypadku zmiana istotnie zmieniła treść i sens całej uchwały. Zgłosiłem odpowiedni wniosek do komisji rewizyjnej w tej sprawie, jednak żadne działania nie zostały podjęte.

Podsumowując, analiza przedmiotowego „zarzutu” komisji rewizyjnej Związku po raz kolejny dowodzi, że komisja rewizyjna Związku nie dysponuje dowodem jakiegokolwiek naruszenia interesu Związku, które mogłoby mi zostać przypisane i odwołuje się do całkowicie fikcyjnych zarzutów, ignorując przy tym inne wątpliwe działania organów (identyfikowane przeze mnie jako sprzeczne z interesem Związku), które odważyłem się – działając wyłącznie w interesie Związku – kwestionować. Jednocześnie, komisja rewizyjna nie podejmuje żadnych działań kontrolnych w ślad za innymi zgłoszeniami, które na kontrolę zasługują, co dobitnie potwierdza tendencyjność działań osób zasiadających w komisji rewizyjnej Związku i podważa wiarygodność całego organu i podejmowanych przez niego działań.

  1. Kwestia zamieszczenia dokumentów dotyczących WZD na stronie PZJ

Kolejne bezpodstawne i nieuprawnione zarzuty dotyczą publikacji dokumentów na stronie internetowej PZJ i ponownie potwierdzają, że komisja rewizyjna Związku nie zweryfikowała stanu faktycznego sprawy przed opublikowaniem informacji.

  1. W Raporcie zarzucono, jakoby doszło do (cyt.) „nieuprawnionego wstrzymania przez Pana Prezesa publikacji na stronie internetowej Polskiego Związku Jeździeckiego dokumentów dotyczących obrad walnego zebrania Związku, poprzez publikację częściową dokumentów z pominięciem protokołu zebrania”.

Projekty dokumentów do publikowania na Walny Zjazd Sprawozdawczy przygotował radca prawny obsługujący Związek. Nie były one omawiane przez zarząd, ani tym bardziej zatwierdzane.

Wśród przygotowanych dokumentów znalazł się dokument pod nazwą „Protokół z Walnego Zebrania Delegatów”. Jako że był to dokument „pusty”, bowiem nie zawierał żadnych danych ani propozycji uchwał, wzbudził on wątpliwości pracownika Związku. Nigdy wcześniej takie „puste” projekty dokumentów nie były publikowane. Protokół i stenogram z Walnych Zjazdów sporządza się bowiem podczas ich trwania i publikuje po ich odbyciu. Uznałem, że publikowanie ram dokumentu niezawierających żadnej treści jest pozbawione sensu.

Wszystkie wymagane Statutem Związku dokumenty z porządkiem i regulaminem obrad na czele zostały prawidłowo opublikowane.

Ponownie nie ma zatem jakichkolwiek podstaw stwierdzenie komisji rewizyjnej Związku, że polecenie usunięcia ze strony internetowej PZJ pustego projektu dokumentu, który nie powinien się tam znaleźć, bo nie wnosi żadnej treści, może być jakkolwiek nieuprawnione.

  1. W Raporcie zarzucono również, jakoby doszło do (cyt.) „nieuprawnionego wstrzymania publikacji przez Prezesa Zarządu na stronie internetowej Polskiego Związku Jeździeckiego dokumentów przesłanych przez Komisję ds. Strategii i Rozwoju”.

Zarzut jest nieprawdziwy. Nie wstrzymałem publikacji dokumentów przesłanych przez Komisję ds. Strategii i Rozwoju. Wręcz przeciwnie – pracownik Biura Związku w dniu 19 sierpnia 2022 roku w moim imieniu wysyłał ponaglenie do Przewodniczącego Komisji ds. Strategii i Rozwoju w sprawie przysłania materiałów sprawozdawczych za rok 2021 o następującej treści:

Szanowny Panie,

w imieniu Pana Prezesa Oskara Szrajera zwracam się z prośbą o dosłanie sprawozdania z działalności Komisji ds. Strategii rozwoju jeździectwa polskiego za rok 2021.

Materiał ten winien być opublikowany na stronie PZJ 14 dni przed Walnym Sprawozdawczym Zjazdem Delegatów PZJ, w związku z czym prosimy o niezwłoczne dosłanie dokumentu.

Z poważaniem XYZ

Nie wiem, kto blokował publikację tych materiałów. Jak tylko w dniu 6 września 2022 roku otrzymałem wiadomość o nieopublikowaniu tych dokumentów, wydałem instrukcję ich niezwłocznego opublikowania (mail z poleceniem z 6 września 2022 roku godz.12:35 do pracownika Biura).

  1. W Raporcie zarzucono jakoby (cyt.) „doszło do usunięcia ze strony internetowej PZJ protokołu KKS PZJ na indywidualne polecenie [Prezesa PZJ], pomimo jego umieszczenia zgodnie ze Statutem na polecenie Zarządu”.

W pierwszej kolejności, nie jest prawdą, że protokół KKS został zamieszczony na stronie na polecenie zarządu. Został bowiem on zamieszczony na polecenie pani Marty Polaczek-Bigaj, która takiego uprawnienia nigdy nie posiadała.

Przede wszystkim jednak Walny Zjazd Sprawozdawczy i publikowane w związku z nim dokumenty dotyczyły roku 2021. Sprawozdanie KKS opublikowane na stronie internetowej PZJ dotyczyło zaś działań podejmowanych w roku 2022 i nie zawierało materiałów sprawozdawczych z 2021 roku, więc był to materiał nierelewantny z punktu widzenia celu publikacji. KKS zostało bowiem powołane do życia dopiero w drugiej połowie grudnia 2021 roku i w praktyce rozpoczęło swoją działalność w roku 2022. Wszystkie publikowane materiały dotyczyły zaś roku 2021, w związku z czym – aby nie wprowadzać odbiorców w błąd – uzasadnione było podjęcie działań w celu naprawienia błędu polegającego na publikacji tego protokołu, i to na wniosek nieuprawnionej osoby, co też uczyniłem.

  1. Kwestia głosowań drogą elektroniczną

Odnosząc się do zarzutu „nieprawidłowości w przeprowadzeniu przez prezesa zarządu Związku głosowania za pomocą środków komunikacji elektronicznej w sprawie odwołania Pełnomocnika ds. Szkoleń” (pkt 2.5.1 Raportu) należy stwierdzić, że nie tylko jest on niezasadny, ale też nie uwzględnia, że wszelkie głosowania elektroniczne, które zarządzałem i przeprowadzałem jako prezes Związku, były realizowane w celu zapewnienia należytej ochrony interesów członków Związku i zawodników, zwłaszcza w obliczu nieudolnego działania w tym obszarze Dyrektora Biura, odpowiedzialnego za techniczną stronę przeprowadzenia głosowania elektronicznego.

W myśl § 39 ust. 3 Statutu „w przypadku konieczności podjęcia uchwały w okresie pomiędzy posiedzeniami zarządu, dopuszcza się tryb podejmowania uchwał za pomocą środków komunikacji elektronicznej, którego zasady są ujęte w regulaminie pracy zarządu”.

Zgodnie z § 4 ust. 5 Regulaminu Działania Zarządu Polskiego Związku Jeździeckiego („Regulamin Zarządu”) „decyzję o użyciu trybu podjęcia uchwały za pomocą środków komunikacji elektronicznej podejmuje prezes zarządu. Głosowanie w trybie użycia środków komunikacji elektronicznej przeprowadza sekretarz generalny PZJ przy użyciu skrzynki mailowej.

Po podjęciu przez prezesa zarządu Związku decyzji o użyciu trybu elektronicznego,samo przeprowadzanie głosowań jest czynnością wykonawczą i techniczną, a osobiste przeprowadzenie głosowania przez zarządzającego je – zgodnie z Regulaminem Zarządu – Prezesa Związku jest bez wątpienia poprawne. Nie ma żadnego postanowienia w dokumentach regulujących działanie Związku, które zabraniałoby takiej praktyki, choć oczywiście – jako czynności techniczna – nie wymaga osobistego zaangażowania prezesa Związku. Regulamin Zarządu za to wyraźnie nakłada ten obowiązek na Sekretarza Generalnego.

W przeszłości głosowania elektroniczne przeprowadzał, zgodnie z Regulaminem Zarządu, Sekretarz Generalny na wniosek prezesa Związku. Taki stan rzeczy obowiązywał w czasie, gdy Sekretarz Generalny był zatrudniony w Związku, czyli zanim jego obowiązki w tym zakresie przejął Dyrektor Biura. Ostatnie głosowanie elektroniczne zostało przeprowadzone przez Sekretarza Generalnego w dniu 1 marca 2022 roku.

W związku z tym, że Sekretarz Generalny przebywał na zwolnieniu lekarskim, a następnie wykorzystywał zaległy urlop – w okresie obowiązywania porozumienia o rozwiązaniu stosunku pracy – kolejne głosowania elektroniczne przeprowadzałem osobiście, a członkowie zarządu w nich uczestniczyli, nie kwestionując takiego stanu rzeczy. Obecnie natomiast autorzy Raportu i wspierający ich pozostali członkowie zarządu Związku próbują uczynić personalny zarzut ukierunkowany w moją stroną za stosowanie praktyki przez nich akceptowanej, a przede wszystkim praktyki, której nie sprzeciwiają się postanowienia dokumentów regulujących działanie Związku.

W dniu 28 września 2022 roku zarząd Związku podjął na mój wniosek uchwałę nr U/3546/09/Z/2022 upoważniającą Dyrektora Biura „do działania w zastępstwie, w zakresie zadań powierzonych Sekretarzowi Generalnemu na mocy regulacji wewnętrznych PZJ”. Pomimo podjęcia tej uchwały, podczas zebrania pan Marcin Kamiński oświadczył, że nie będzie przeprowadzał głosowań elektronicznych i nikt go do tego nie zmusi. Z tego powodu kolejne głosowania elektroniczne, które miały miejsce w październiku i listopadzie 2022 roku były przeprowadzane przeze mnie. Pan Marcin Kamiński rozpoczął przeprowadzanie głosowań elektronicznych dopiero po dyscyplinującym spotkaniu zarządu Związku z komisją rewizyjną Związku, które miało miejsce podczas Cavaliady w Poznaniu 17 grudnia 2022 roku, na którym sprawa ta była omawiana.

Wniosek o odwołanie pełnomocnika zarządu ds. szkolenia postawiłem na zebraniu zarządu 28 września 2022 roku w związku z podjęciem pracy przez pana Macieja Wojciechowskiego na stanowisku kierownika wyszkolenia PZJ i ewidentnej kolizji kompetencji pomiędzy kierownikiem wyszkolenia i pełnomocnikiem ds. szkolenia. We wcześniejszym rozmowach ze mną pan Marcin Podpora deklarował złożenie rezygnacji w przypadku zatrudnienia przez Związek kierownika wyszkolenia, czego jednak nie zrobił.

Po przedstawieniu mojego wniosku o odwołanie pełnomocnika, pani Kaja Koczurowska-Wawrzkiewicz zaproponowała, że porozmawia z panem Marcinem Podporą i przekona go do złożenia rezygnacji, by uniknąć odwoływania. Uzgodniliśmy, że czekamy na taką rezygnację do końca października 2022 roku. W dniu 2 listopada 2022 roku zatelefonował do mnie pan Hubert Kierznowski z pytaniem czy wpłynęła rezygnacja pana Marcina Podpory i poprosił o przeprowadzenie głosowania elektronicznego.

Niezwłocznie, w dniu 3 listopada 2022 r. o godz. 13:49 skierowałem do członków zarządu Związku email o poniższej treści:

Witajcie.

Zgodnie z naszym uzgodnieniem z ostatniego zebrania zarządu, ponieważ nie wpłynęła rezygnacja Marcina Podpory proszę o głosowanie elektroniczne poniższej uchwały: (…)

Uchwała została przegłosowana. Nikt z zarządu nie kwestionował sposobu przeprowadzenia głosowania.

Nie jest prawdą, że nie wykazałem konieczności podjęcia uchwały w trybie głosowania elektronicznego pomiędzy zebraniami. Dodatkową okolicznością przemawiającą za potrzebą szybszego trybu elektronicznego był fakt złożenia wypowiedzenia przez pana Macieja Wojciechowskiego w drugiej połowie października 2022 roku. Miałem nadzieję, że szybkie rozwiązanie problemu kolidujących kompetencji w kwestiach szkoleniowych da możliwość wycofania przez niego wypowiedzenia i w konsekwencji wszczęcia reformy systemu szkolenia w Związku.

Podsumowując, zarzut komisji rewizyjnej i członków zarządu jest absurdalny w szczególności mając na uwadze, że:

  1. cały zarząd głosował w trybie głosowań elektronicznych zarządzonych i przeprowadzonych technicznie przez prezesa Związku i nie kwestionował dotąd ani tego trybu, ani ważności uchwał podjętych w ten sposób w przypadku innych uchwał zarządu;
  2. głosowania elektroniczne przeprowadzane przeze mnie jako prezesa zarządu zawsze podyktowane były koniecznością pilnego podjęcia decyzji pomiędzy zebraniami zarządu w sprawach naglących, w interesie Związku, a w szczególności zawodników.

Tytułem przykładu: przeprowadzone przeze mnie głosowanie elektroniczne, skutkujące podjęciem uchwały z dnia 4 października 2022 roku w sprawie rozegrania Halowych Mistrzostw Polski w paraujeżdżeniu bez udziału klasyfikatora w sytuacji, gdy konieczne było pilne podjęcie uchwały zarządu, a Mistrzostwa rozpoczynały się 3 dni później, tj. 7 października 2022 roku.

  1. Marcin Kamiński jako dyrektor Biura początkowo odmawiał wykonywania swojego obowiązku w zakresie przeprowadzania głosowania elektronicznego, a następnie wykonywał ten obowiązek nieterminowo i nieprawidłowo, podważając przy tym sens przeprowadzania głosowania elektronicznego (a pomimo oczywistości jego naruszeń – jako członka zarządu Związku – komisja rewizyjna zaniechała przeprowadzenia względem niego jakichkolwiek czynności).

Tytułem przykładu: a) nieskuteczne głosowanie z dnia 22 grudnia 2022 roku w sprawie powołania Kadry Narodowej w woltyżerce; czy b) nieprzeprowadzenie do dziś (3 maja 2023 roku) zarządzonego przeze mnie w dniu 20 kwietnia 2023 roku głosowania w sprawie przyjęcia rezygnacji Komisji Powożenia i zarządzonego przeze mnie w dniu 26 kwietnia 2023 roku głosowania w sprawie korekty Regulaminy OOM.

W świetle powyższego jest oczywiste, że zarzut dotyczący głosowań elektronicznych to kolejna fikcja i niezrozumienie przez komisję rewizyjną potrzeb Związku, jego członków i zawodników, i tego, że niektóre sprawy nie mogą czekać do fizycznego spotkania zarządu, dlatego są załatwiane drogą głosowania elektronicznego, które zapewnia wszystkim jednakową możliwość uczestniczenia w głosowaniu i oddania głosu, co było z powodzeniem praktykowane w przeszłości.

  1. Kwestia rzekomego nieuprawnionego przekazania informacji do redakcji „Świata Koni”

Wreszcie na koniec, w Raporcie zarzucono, jakoby doszło do (cyt.) „nieuprawnionego ujawnienia przez Prezesa Zarządu informacji w sprawach personalnych z posiedzeń Zarządu, w tym dotyczących odwołania Pełnomocnika ds. Szkoleń do Świata Koni”.

Jest to kolejny absurdalny zarzut, który ponadto – jak wynika wprost z Raportu – nie ma żadnego umocowania w faktach.

Po pierwsze, Komisja pomija etap:

  1. ustalenia stanu faktycznego sprawy, oraz
  2. gromadzenia dowodów i weryfikacji tego kolejnego fikcyjnego „zgłoszenia”,

a zamiast tego przyjmuje, że niczym nie poparty i gołosłowny zarzut jest prawdziwy i przechodzi od razu do oceny tego „rzekomego” zachowania. W żadnym miejscu w Raporcie nie zostało opisane, na podstawie jakich dokumentów komisja rewizyjna doszła do przekonania, że doszło do określonego zdarzenia – tj. że redakcja Świata Koni otrzymała informację o podjęciu uchwały właśnie od prezesa zarządu Związku. W tych okolicznościach należy uznać, że treść Raportu to jawne pomówienie.

Zaakceptowanie takiego podejścia powodowałoby istotne zmarginalizowanie zasad przeprowadzania kontroli i wykonywania funkcji przez komisję rewizyjną Związku i de facto umożliwiałoby komisji rewizyjnej Związku wydawanie negatywnych ocen w postaci raportów kontrolnych w oparciu o insynuacje i podejrzenia.

Po drugie, stanowisko komisji rewizyjnej Związku, jakoby ujawnianie post factum informacji o podjętej uchwale zarządu było nieuprawnione jest u podstaw chybione. Komisja rewizyjna na uzasadnienie swojej oceny powołuje się §5 ust. 7 Regulaminu Zarządu, który stanowi, iż treść dyskusji w sprawach personalnych ma charakter poufny. Zdaje się, że Komisja nie odróżnia „dyskusji” poprzedzającej podjęcie wiążącej uchwały od samej uchwały zarządu, który to dokument jest dostępny dla wszystkich zainteresowanych.

Wyniki głosowań elektronicznych są przekazywane niezwłocznie, bo dotyczą spraw pilnych. Z gruntu fałszywa jest informacja zawarta w Raporcie, jakoby dopuszczalne było udostępnianie informacji o uchwałach dopiero po opublikowaniu na stronie internetowej PZJ protokołu z zebrania.

Uchwały zarządu są oczywiście jawne i nie ma nic nagannego w informowaniu o treści uchwał podjętych przez organ zarządzający Związku (w tym przed publikacją protokołów z zebrań na stronie internetowej). Zgodnie z Regulaminem Zarządu oryginały protokołów z posiedzeń zarządu są przechowywane w biurze Związku, natomiast ich publikacja na stronie internetowej Związku powinna mieć miejsce w terminie 10 dni roboczych. W praktyce zdarza się, że na publikację protokołów, w których zawarte są informacje o głosowaniach elektronicznych czeka się czasem kilka tygodni. Fakt sformułowania tego zarzutu przez komisję rewizyjną powinien raczej prowadzić do zmiany postanowień Statutu i Regulaminu Zarządu, aby uchwały podejmowane w trybie elektronicznym – podobnie jak uchwały podejmowane na posiedzeniach – były publikowane w terminie 10 dni roboczych. Brak jest bowiem jakiegokolwiek uzasadnienia, aby uchwały podejmowane w trybie elektronicznym miałyby być środkiem do ograniczania transparentności działania zarządu i podejmowanych decyzji.

Tymczasem, głosowania elektroniczne z założenia i ze swej istoty dotyczą spraw pilnych i wyniki takich głosowań powinny być przekazywane bez zbędnej zwłoki. Jest to podstawowy wymóg jawności i transparentności działań zarządu. Stoję na stanowisku, że bezpośrednio zainteresowani oraz środowisko jeździeckie mają prawo do niezwłocznego dostępu do informacji o uchwałach podjętych przez zarząd.

***

Podsumowując powyższy komentarz, powinno być oczywiste, że treść Raportu i Oświadczenia to jedynie mało czytelny zbiór niczym nie popartych insynuacji, informacji oczywiście nieprawdziwych i wprowadzających w błąd, a wymierzonych bezpośrednio w moje dobre imię i ukierunkowanych na znalezienie formalnych argumentów przemawiających za zmianą na stanowisku prezesa zarządu Związku.

Uderza fakt, że jak wynika z Raportu, komisja rewizyjna – przed sformułowaniem jakże stanowczych ocen o rzekomych „naruszeniach”, zaniechała czynności podstawowej, tj. w ogóle nie przeprowadziła ustaleń w zakresie stanu faktycznego. Próżno szukać skrawka dowodu, który legł u podstaw „ustaleń” Komisji. Próżno też szukać informacji, w jaki sposób przypisywane mi błędnie zachowania, miałyby wpłynąć negatywnie na sytuację Związku. Jakość tych fikcyjnych „zarzutów”, przy tak gorliwej weryfikacji wszystkich moich działań, jest najpewniej najlepszym dowodem braku jakichkolwiek naruszeń. Paradoksalnie, wszystkie opisane przez Komisję rewizyjną zdarzenia są w moim przekonaniu wyrazem należytej staranności, która każdorazowo przyświecała mi przy podejmowaniu dotychczasowych decyzji i prowadzeniu spraw Związku.

Z przykrością należy też stwierdzić, że treść Raportu i Oświadczeń dowodzi również (oprócz niekompetencji autorów), że komisja rewizyjna nie jest ciałem niezależnym, a ciałem podporządkowanym niektórym członkom zarządu. Wspólne podejmowanie decyzji i wydawanie oświadczeń przez zarząd i komisję rewizyjną – dwa systemowo rozdzielne organy, jak również niepodejmowanie przez Komisję rewizyjną działań kontrolnych w sprawach innych osób, mimo złożonych przeze mnie wniosków – jest tego najlepszym przykładem.

Wobec powyższego sposób prowadzenia postępowania kontrolnego zakończonego wydaniem Raportu oraz standard postępowania i należyta staranność członków zarządu i komisji rewizyjnej Związku powinny być przedmiotem weryfikacji przez organ rzeczywiście od Związku niezależny, którego celem nie będzie wykorzystywanie Związku do realizacji własnych interesów.

Nie mam też wątpliwości, że zarzuty Raportu, oprócz tego że fikcyjne, nie są podyktowane dbałością o dobro Związku. Poniżej w punkcie 2 przedstawiam mój komentarz odnośnie do rzeczywistych przyczyn zaistniałej sytuacji, czyli „komu moje reformy nie były na rękę.”

  1. Faktyczne podłoże sytuacji konfliktu i kryzysu w Związku
    1. Relacja Komisji rewizyjnej i zarządu

Jednym z postawionych mi telefonicznie zarzutów (który jednak nie znalazł się na opublikowanej liście) był zarzut, że „nie dogaduję się z komisją rewizyjną”. Rozumiem zatem, że inni członkowie zarządu „dogadują się” z organem kontroli świetnie. Widać to zresztą po wspólnych oświadczeniach tych dwóch w założeniu zupełnie niezależnych organów. Rolą organu nadzorczo-kontrolnego nie jest jednak znajdowanie nici porozumienia z zarządem w zakresie prowadzenia spraw Związku (komisja rewizyjna nie jest do tego uprawniona), lecz skrupulatne weryfikowanie działań wszystkich członków zarządu, „patrzenie im na ręce” i podejmowanie adekwatnych działań w sytuacji identyfikacji nieprawidłowości.

Należy podkreślić, że niezależność organu kontroli od organu prowadzącego sprawy danego podmiotu jest najważniejszym gwarantem prawidłowego funkcjonowania tej kontroli. Ustawodawca, a także Związek w swych regulacjach wewnętrznych, nie bez powodu wprowadził szereg warunków w odniesieniu do osób, które mogą wchodzić skład organu kontrolnego, dotyczących m.in. konfliktu interesów, aby zachować niezależność organu kontrolnego od organu zarządzającego. Warunków tych, moim zdaniem, aktualna komisja rewizyjna nie spełnia. Komisja rewizyjna uznała za stosowne, by w odpowiedzi na takie moje stanowisko i zapytanie do prawników – wszcząć postępowanie kontrolne wobec mnie, a następnie stwierdzić kuriozalne „naruszenie”, polegające na tym, że podałem w wątpliwość zgodność składu komisji rewizyjnej ze Statutem PZJ.

Jest oczywiste, że wszelkie powiązania zarządu i komisji rewizyjnej oraz sposób współdziałania zastosowany przez członków zarządu i komisji rewizyjnej Związku (w odniesieniu do celu zidentyfikowanego jako wspólny przez zarząd i komisję rewizyjną Związku) są sprzeczne z intencją ustawodawcy i niezgodne ze Statutem Związku. Stajemy de facto w sytuacji powstania nadzwyczajnego „super organu”, który realizuje własną agendę „polityczną”, łącząc funkcje kontrolne z zarządzającymi. 

Co znamienne, te dwa w teorii niezależne organy nawet nie zachowują pozorów niezależnego działania, publikując „wspólne oświadczenia” – rzecz, z którą nie spotkałem się przez kilkadziesiąt lat pracy w organach różnych stowarzyszeń.

  1. Opór przed reformą systemu szkolenia

Bezpośrednią i główną przyczyną obecnej sytuacji są prywatne powiązania członków zarządu i komisji rewizyjnej z osobami kierującymi szkoleniem w PZJ i ogromny opór przed zmianami i zreformowaniem systemu szkolenia, które starałem się przeprowadzić.

Po wyborach 21 września 2021 roku został powołany pełnomocnik zarządu ds. szkolenia, którego zadaniem miało być zaproponowanie nowego systemu szkolenia, a celem przejęcie przez Związek organizacji kursów instruktorów szkolenia podstawowego od organizujących je podmiotów prywatnych oraz opracowanie programu i wprowadzenie odznaki „Jeżdżę konno”. Okres działalności pełnomocnika został określony na 3 miesiące. W dniu 17 grudnia 2021 roku pełnomocnik rozesłał do członków zarządu nowelizację dokumentu pt. „Zasady Szkolenia Kadr Instruktorskich i Trenerskich”, który został przez zarząd przyjęty uchwałą podczas zebrania zarządu na Cavaliadzie w Poznaniu w dniu 18 grudnia 2021 roku. Powołane również zostało Kolegium Koordynatorów ds. Szkolenia (KKS) z przewodniczącą panią Martą Polaczek-Bigaj.

Moim zdaniem przekazanie szkolenia instruktorów sportu i trenerów do Kolegium Koordynatorów ds. Szkolenia było decyzją błędną z uwagi na niewystarczające kompetencje osób wchodzących w skład KKS. Uważam, że w każdym związku sportowym powinien być zatrudniony kompetentny szef wyszkolenia. Wspólnie z panem Hubertem Kierznowskim udało mi się przekonać pana Macieja Wojciechowskiego do przyjęcia tej funkcji w Związku. Została podpisana z panem Maciejem Wojciechowskim umowa o pracę, w której, w zakresie jego obowiązków było m. in. „opracowywanie koncepcji programów szkoleniowych i nadzór nad ich prawidłową realizacją (szkolenie trenerów i instruktorów sportu)”.

Nowo zatrudniony kierownik wyszkolenia rozpoczął, wspólnie z pracownikiem Związku odpowiedzialnym za szkolenie, prace nad zmianą treści dokumentu „Zasady Szkolenia Kadr” mające na celu formalne przejęcie obowiązków i uprawnień dotyczących szkolenia przez Kierownika Wyszkolenia oraz ograniczenie kompetencji i uprawnień KKS. Mając zatrudnionego w związku Szefa Wyszkolenia nie do pogodzenia było utrzymanie funkcji pełnomocnika zarządu ds. szkolenia przez pana Marcina Podporę, który pomimo wcześniejszych deklaracji w dalszym ciągu sprawował nieformalny nadzór nad pracą KKS i wspólnie z jej przewodniczącą decydował o sprawach szkolenia w Związku.

Zakrojona na szeroką skalę akcja broniąca dotychczasowego układu i brak odwołania lub rezygnacji pełnomocnika ds. szkolenia spowodowała, że pan Maciej Wojciechowski wypowiedział podpisaną umowę o pracę. Ponieważ jednak większość członków zarządu widziała potrzebę zmiany i powierzenia szkolenia przygotowanym do tego merytorycznie trenerom, powstała koncepcja powołania komisji ds. szkolenia.

W odpowiedzi komisja rewizyjna (w skład której wchodzi członek KKS), przekraczając w sposób oczywisty swoje statutowe uprawnienia, wywierała na mnie nacisk, abym zaprzestał prób zreformowania struktur związanych ze szkoleniem kadr, pozostawiając pana Marcina Podporę na funkcji pełnomocnika zarządu ds. szkolenia i nie zmieniając kompetencji i uprawnień KKS. Podczas spotkania z zarządem w grudniu 2022 roku komisja rewizyjna jawnie optowała za pozostawieniem Kolegium Koordynatorów z niezmienionymi szerokimi uprawnieniami i niepowoływaniem żadnych nowych ciał szkoleniowych. Był to główny temat rozmów pomiędzy zarządem i komisją rewizyjną w grudniu 2022 roku.

Jest oczywiste, że komisja rewizyjna nie ma żadnych uprawnień, by ingerować w powyższe kwestie, co nie stanęło jednak na przeszkodzie wspomnianym naciskom. Jako prezes Związku inaczej jednak rozpoznaje swoją rolę, kompetencję poszczególnych organów i interes Związku. Realizacja reformy systemu szkoleń okazała się jednak stać w sprzeczności z interesami indywidualnych osób decyzyjnych.

  1. Spór wokół zatrudnienia na wniosek komisji rewizyjnej Dyrektora Zarządzającego Biura

Kolejną przyczyną nieporozumień wewnątrz zarządu było zatrudnienie na wniosek Komisji Rewizyjnej (kolejne przekroczenie uprawnień) członka zarządu pana Marcina Kamińskiego na stanowisko Dyrektora Biura.

Pomimo tego, że dwie osoby z zarządu były przeciwne jego zatrudnieniu – sam zainteresowany oddał głos na samego siebie i we własnej sprawie zostając przy tym – Dyrektorem Biura. Mając za sobą silne wsparcie komisji rewizyjnej Związku, nie był, tak jak Sekretarz Generalny podległy prezesowi Związku i wielokrotnie dopuszczał się jednoosobowych zmian poleceń otrzymywanych ode mnie, czy od zarządu Związku (zapominając przy tym, że zarząd Związku jest organem kolegialnym). Tym samym pan Marcin Kamiński – pomimo że powinien wstrzymać się od głosu we własnej sprawie – zdecydował się oddać głos decydujący powierzający mu dodatkowe obowiązki oraz uprawnienia. Niestety, sposób wykonywania powierzonych mu obowiązków jest dyskusyjny i powinno to stać się przedmiotem oceny komisji rewizyjnej Związku.

Przykłady wątpliwych działań oraz błędów dyrektora Biura Związku można mnożyć:

  1. Pan Marcin Kamiński regularnie odmawiał przeprowadzania głosowań elektronicznych pomimo uchwały zarządu w tym przedmiocie.
  1. Pan Marcin Kamiński samowolnie zmienił treść
  2. i sens zarządzonej przeze mnie do głosowania elektronicznego uchwały. Pomimo zarządzenia przez Prezesa Związku głosowania uchwały w sprawie przyjęcia klubu na członka PZJ, Dyrektor Zarządzający Biura Związku całkowicie poza procedurą przesłał do głosowania uchwałę „w sprawie organizowania zawodów jeździeckich oraz wszelkich wydarzeń sportowych z zakresu jeździectwa przez spółkę Osadkowski sp. z o.o. na obszarze województwa opolskiego”.
  3. Niewykonanie decyzji zarządu Związku z dnia 11 stycznia 2023 roku w sprawie przekazania zgłoszonej do zarządu skargi do rzecznika dyscyplinarnego celem przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego (podsumowanie zebrania zarządu nr 1/Z/2023 z dnia 11 stycznia 2023) i arogancka odpowiedź przesłana do wnioskodawców, że mogą sami skierować pismo do Rzecznika Dyscyplinarnego.
  4. Zaniechanie przez pana Marcina Kamińskiego przeprowadzenia głosowania elektronicznego na wniosek członka zarządu z dnia 19 kwietnia 2023 i polecenie Prezesa o przeprowadzenie głosowania elektronicznego z dnia 20 kwietnia 2023 roku w sprawie przyjęcia rezygnacji Komisji Powożenia. Dyrektor Biura nie wprowadził tego punktu do agendy zebrania zarządu odbytego w dniu 19 kwietnia 2023 roku. Głosowanie do dziś (3 maja 2023) nie zostało bez jakichkolwiek wyjaśnień przeprowadzone.
  5. Nieumiejętność
  6. sporządzania protokołów z zebrań zarządu czy formułowania uchwał do elektronicznych głosowań. Tak protokoły z zebrań zarządu jak i uchwały do głosowania elektronicznego sporządzane są przez zewnętrzną kancelarie prawną, co wiąże się oczywiście z nieprzewidzianą przez Regulamin Zarządu odpłatnością dla Związku.
  7. Niedostarczenie medali na Halowe Mistrzostwa i Puchary Polski do Sopotu w kwietniu 2023 roku.
  8. Niewykonanie polecenia Prezesa zarządu o przekazywanie poczty przychodzącej na ogólny adres PZJ: pzj@pzj.pl.
  9. Wstrzymanie poleconej przeze mnie pracownikom działu sportu publikacji na stronie internetowej Związku preliminarzy kosztów akcji Sportowych Planów Głównych na 2023 rok.
  10. Posługiwanie się w oficjalnej korespondencji mailowej tytułem Chief Executive Officer (CEO), pomimo że oficjalnie nie pełni tej funkcji i nigdy nie została wyrażona zgoda przez zarząd Związku na oficjalne posługiwanie się przez pana Marcina Kamińskiego tym tytułem, jako że takie postępowanie jest działaniem wprowadzającym w błąd.
  11. Brak sprawowania należytej kontroli nad czynnościami podejmowanymi przez pracowników Biura Zarządu, za których kontrolę odpowiedzialny jest właśnie pan Marcin Kamiński jako Dyrektor Biura, co sanowi istotną podstawę do stwierdzenia, że sprawowaną funkcję – a więc także funkcję członka zarządu Związku – sprawuje nienależycie.

W szczególności wspomniane w punkcie (viii) powyżej nieujawnianie wysokości dofinansowań przeznaczanych na poszczególne akcje sportowe i zawodników, w sytuacji w której w kadrze narodowej są dzieci trzech członków aktualnego zarządu, jest moim zdaniem zachowaniem wysoce nagannym i nietransparentnym.

Zastrzeżenia do pracy wykonywanej przez Dyrektora Biura stały się ostatecznie źródłem wielu sporów i sytuacji konfliktowych w Związku. Komisja rewizyjna nie uznała za stosowne wszczęcia postępowania kontrolnego w żadnej z powyższych spraw, co samo w sobie stanowi doskonały komentarz do zaistniałej sytuacji.

***

Wobec opublikowania Oświadczenia oraz Raportu o treści zaproponowanej przez autorów wskazanych dokumentów nie mogłem pozostać obojętny i konieczne stało się możliwe szczegółowe publiczne odniesienie się przeze mnie do niezwykle absurdalnych zarzutów mi postawionych. Jednocześnie – wobec naruszeń porządku korporacyjnego Związku oraz indywidualnych i wielokrotnych naruszeń pozostałych członków zarządu Związku – musiałem zwrócić uwagę na ich przykładowe naruszenia i podstawy oceny postępowania jako nienależytego.

Jest to o tyle istotne, że akcja wymierzona personalnie we mnie stanowi działanie wbrew interesowi Związku i na jego szkodę, a jej celem jest realizacja indywidualnych ambicji obecnych członków zarządu oraz innych osobistych interesów przy wykorzystaniu oficjalnie sprawowanej funkcji.

Wobec szkodzących działań wymierzonych w moją osobę rozważałem rezygnację ze sprawowanej przeze mnie obecnie funkcji w zarządzie Związku. W ten sposób jednak zostałby zrealizowany cel osób sabotujących działanie zarządu Związku. Tym samym zdecydowałem się na złożenie niniejszego oświadczenia, które będzie moim ostatnim w publicznej dyskusji na ten temat. Apeluję jednocześnie o nieprzechodzenie do porządku dziennego nad działaniami zainicjowanymi przez niektóre osoby związane ze Związkiem oraz o przeprowadzenie odpowiednich koniecznych reform i przyjęcie należytego standardu postępowania przez nowe władze (jako że zmiana władz dotychczasowych jest niewątpliwie konieczna).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Google reCAPTCHA. Przeczytaj więcej o polityce prywatności oraz warunkach korzystania z usług.